KSIĄŻKA – „DROGA M.”

„Droga M.” to mój proces terapeutyczny ujęty w 36 krótkich i bardzo krótkich tekstach. Nie rozpisuję się w nich tak jak w „Notatkach” na stronie, tylko kondensuję swoje uczucia, myśli i zawieram je w kilku zdaniach. Wymyśliłam sobie, że będzie to sama esencja. Chciałam celnie trafić w punkty, które miały być trafione. Do każdego tekstu zrobiłam też osobną ilustrację.

Rozpoczynam od wstępu, delikatnego wprowadzenia w temat. Jest to zarys całego projektu, który kończy się kilkoma formalnymi zdaniami na mój temat. Innymi słowy, przedstawiam się z imienia i również bardzo krótko opisuję, co do tej pory porabiałam w życiu. Można to porównać do fragmentu z CV, jednak, bez obaw, nie jest aż tak formalnie. O części właściwej dużo napisałam we wstępie, dlatego w tym miejscu zamieszczę jedynie kilka przykładowych zdań i zdjęć.

Na koniec zadam tylko jedno pytanie i udzielę na nie odpowiedzi. Po co to robię? Bo przekonałam się o tym, jak bardzo warto. Podaję to dalej. A Ty, jeśli masz ochotę, weź to proszę dla siebie i rób co Twoje.

KUP NA Allegro: XXXXXXXXXX

Fragmenty ze wstępu:

Po paru miesiącach indywidualnej psychoterapii poczułam nagłą potrzebę wyrażenia wdzięczności za wsparcie, jakie otrzymałam od mojej psychoterapeutki. Niespodziewanie dla mnie napisałam „Do B.K.”. Wyszło coś na kształt listu (…) Od tego momentu powstawały kolejne proste teksty (często rymowane), za pomocą których docierałam do swoich schematów myślowych, mechanizmów obronnych, docierałam do siebie. …

Przez większość życia szłam z przekonaniem, że jakoś dam radę, że przecież nie jest jeszcze najgorzej. Coraz częściej w moim dorosłym życiu nieprzepracowane traumy z dzieciństwa chwytały za gardło. Niejednokrotnie „ideał sięgnął bruku”. Ja tymczasem, zamiast zwrócić się o pomoc do specjalisty, wynajdywałam ścieżki ewakuacji, szukałam kolejnych szkoleń o tematyce psychologicznej i kończyłam kolejne szkoły związane z różnymi terapiami. …

„Droga M.” rozpoczyna się obrazami z dzieciństwa. Mieszają się tu wspomnienia i uczucia, postrzeganie świata z perspektywy dziecka. Stopniowo na obrazach pojawia się więcej barw, poszerza się perspektywa i przestrzeń, kompozycja otwiera się na świat zewnętrzny. …

Te proste teksty pomagały mi porządkować i układać na nowo myśli i uczucia. Szukanie w nich wartości literackich grozi rozczarowaniem. Uczciwie przyznaję, że nie posiadam literackiego, formalnego warsztatu, a język, jakim się posługuję, jest potoczny, pełen kolokwializmów i neologizmów. Jest to mój prosty głos z emocjonalnym przekazem. Zdecydowałam się na ich publikację z intencją i wiarą, że mogą pomóc również innym. …

Podczas tej terapeutycznej drogi błądziłam, chowałam się, cofałam… Niełatwo mi było wziąć odpowiedzialność i uznać swoje winy w relacjach. Odwracałam wzrok od swoich cieni, zranień, zawstydzeń. Było mi niewygodnie i w roli ofiary, i w roli kata. Nie zrezygnowałam, bo odkryłam, że ta droga prowadzi do …

Fragmenty wybranych tekstów:

Do B.K.

Od psychiatry wyszłam z ulotką w ręku. Skierował mnie do niej. Na ulotce napisane było, że trzeba dzwonić pięć minut przed pełną godziną. Dzwoniłam, ale nikt nie odbierał. Po dwóch latach odnalazłam jej aktualny numer telefonu i adres. Chyba dopiero wtedy byłam gotowa. …

Krytyk

Wewnętrzny krytyk dusił, gnębił, nie szanował.
Krytyki z zewnątrz wysoce nie tolerował.
Wyczerpany nastrojem bojowym,
z poczuciem wartości, pakt podpisał pokojowy.
I tak oto: …

Emocjonalne menu

Czekolada nadziewana jest miłością.
Twarde orzeszki gryzę ze złością.
Chipsy są słone jak moje łzy,
a lody zimne, tak jak ja, kiedy pokazuję kły.
Łzy są też gorzkie jak smak moich win.
Na takie stany odkręcam gin.
Wino jak znieczulenie ogólne działa,
a nieraz coś na kształt radości się odpala.
Żelki rozcieram w zębach z agresją,
w taki sposób rozprawiam się z presją. …

Poprawność

Przez życie idę w nie swoich butach.
Człapię, pełzam w wielkich trudach.
Potykam się, upadam, stękam i jęczę.
W obecnym stanie bardzo się męczę. …

Decyzja

Podjęłam decyzję,
a teraz wiszę na sznurku, powieszona klamerką za prawe ramię.
Ociekam. …

Niepowodzenie?

Tego, tego, także ten…
Zamiast triumfu niepowodzenie jest.
Tak, i owszem, mam się źle.
Zaskoczenie ze smutkiem i złością miesza się.
Spoczynek w fotelu wycisza, nie gonię.
Wybieram oddech, nie gadam i nie zionę. …